niedziela, 17 sierpnia 2014

Blondie

Nie mam bladego pojęcia, dlaczego temu wisiorowi zrobiłam tylko trzy zdjęcia. Żadnego zbliżenia na sukienkę ani nic... Bardzo dziwne :) A taki piękny wzór na ubranku zrobiłam. Trudno, musicie się zadowolić tym co mam, ponieważ wszystkie wisiory są już pochowane do pudełka, szczelnie pozamykane w strunowych woreczkach. Polecam chować biżuterię do takich woreczków, ponieważ możecie ją wtedy bardzo długo przechowywać bez obawy, że metalowe półfabrykaty ściemnieją.




czwartek, 14 sierpnia 2014

Nie mam pomysłu na tytuł ;)

Z tej laleczki jestem najmniej zadowolona. Sukienka wyszła jakaś taka... uboga. No i te kolory niezbyt do siebie pasują.






wtorek, 12 sierpnia 2014

Kokosy

Mała przerwa od laleczkowych wisiorów :) Dziś mam dla Was kokosy, w końcu jeszcze mamy wakacje. Osobiście uważam, że wyszły bardzo fajnie. Są spore i ładnie prezentują się w uchu.




niedziela, 10 sierpnia 2014

Niebieska sukienka

Ta laleczka wyszła mi nieco podobna do Kopciuszka z Disneyowskiej bajki. Nie było to zamierzone podobieństwo :) Kolory wybrałam zupełnie przypadkiem, ostatnio staram się wykańczać kolory, których mało już zostało. Końcówek tych pastelowych Fimo jakoś nie mogłam od dłuższego czasu zużyć. No ale się udało i ze spokojem otworzyłam kolejne kostki :)







czwartek, 7 sierpnia 2014

Laleczkowy wisior

Kolejny z serii :) Już pokazywałam Wam laleczkę w różowej kiecce. To teraz musicie uzbroić się w cierpliwość, bo tych wisiorów trochę będzie. Bardzo lubię jej robić, bo za każdym razem jest to coś nowego i niepowtarzalnego.







poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Balerina

Jeżeli śledzicie mojego Instagrama to pewnie widziałyście już to maleństwo. Dziś chciałabym Wam pokazać więcej zdjęć. W przyszłości chciałabym zrobić więcej takich balerinek, w różnych sukieneczkach. A przynajmniej w białej i różowej.

Jak Wam mijają wakacje? Moje niezbyt emocjonujące, cały czas siedzę w Warszawie. Jutro kończę swoje praktyki w szpitalu. Nauczyłam się wielu ciekawych rzeczy, między innymi pobierania krwi, zakładania wenflonów (nie jestem mistrzem, ale daję radę:)), widziałam też wiele badań wykonywanych na oddziale kardiologii. Ogólnie praktyki bardzo mi się podobały, nie chcę jeszcze kończyć. Teraz muszę się niestety wziąć za przygotowania do egzaminu z anatomii, także na modelinę znajdę czas dopiero we wrześniu :(







poniedziałek, 28 lipca 2014

Łowicz

Hej kochani, dziś mam dla Was wisior przygotowany specjalnie na wyzwanie Kreatywnego Kufra. Tematem wyzwania tym razem jest Łowicz :) Oczywistym wyborem było więc dla mnie ulepienie dziewczynki w Łowickim stroju. Jestem z niej niezmiernie dumna, powiem nieskromnie, że wyszła przepięknie. Zwróćcie uwagę na łowickie hafty na rękawkach i spódnicy oraz kwiaty we włosach i czerwone korale. Do kompletu Łowiczanka ma słoiczek dżemoru malinowego oczywiście firmy Łowicz :) Mam nadzieję, że aparat wkrótce będzie sprawny, ponieważ zdjęcia w dalszym ciągu z telefonu :(

EDIT. Aparat już działa, więc wrzuciłam porządne fotki :)










niedziela, 20 lipca 2014

Koniczynowa Calineczka

Szybki post, bo jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę. Ulepiłam taką Calineczkę na wyzwanie Kreatywnego Kufra, ale raczej nie jestem zadowolona z efektów. Wróżka ma bukiet kwiatów koniczyny w rączkach, kwiaty we włosach i koniczynowy ornament na skrzydle (bardzo się nad nim męczyłam :)) Lepiłam ją dziś i miałam za mało czasu żeby pomyśleć nad projektem. Sporo czasu zajmują mi praktyki w szpitalu. Chyba jednak trochę za mało tych koniczynek wkomponowałam w pracę. No ale skoro już powstała to chyba wrzucę ją do tego wyzwania. Na domiar złego aparat odmówił mi posłuszeństwa, więc dziś macie fotki z komórki. Nie są takie złe. No i po raz kolejny muszę niestety ponarzekać na modelinę Premo. Ulepiłam z niej skrzydełka Calineczki. Fakt, są bardzo cieniutkie, ale dla Fimo to nigdy nie był problem, masa zawsze zastygała na kamień. Natomiast Premo jest elastyczne jak kawałek cienkiego plastiku. Bałam się, że skrzydełka mogą się połamać i musiałam je trochę przyciąć :(






czwartek, 10 lipca 2014

Kolejna syrenka

Już sama się gubię w tym co Wam pokazywałam, a czego nie :) Jakbym kiedyś wstawiła drugi raz to samo, to mi powiedzcie. Mam mnóstwo starych prac, których jeszcze nie było na blogu, a mi się wydaje, że były, eh, starość nie radość. Tego chyba jeszcze nie było, a jest to stara praca, chyba z przerwy majowej, wtedy ostatnio miałam czas na lepienie.





niedziela, 6 lipca 2014

Wakacje czas zacząć :)

Huhu, ale mam dla Was nowości! Cały ten rok był ogromnie męczący, ale bardzo dużo się nauczyłam. Między innymi spędzam teraz czas znacznie produktywniej :) Kiedyś zdarzało mi się usiąść nad modeliną, gapić się na nią przez dwie godziny a i tak nie wymyślić żadnego wzoru wartego ulepienia. Teraz siadam sobie przy biurku i magicznym sposobem wena sama nadchodzi. Jednego dnia ulepiłam 5 (!!!) laleczkowych wisiorów. Bardzo jestem z nich zadowolona, w kolejnych postach pokażę Wam wszystkie. Nie można tak wszystkiego za jednym razem, przyjemność trzeba dozować w małych dawkach ;) Nie martwcie się, co się odwlecze to nie uciecze :D Mam w planach ulepienie kolejnych, cały czas pracuję nad idealnym wzorem kształtu buźki, oczu i ust, ale jestem na dobrej drodze. Laleczki ulepione w tym tygodniu mają około 5-6cm wysokości, także są naprawdę niewielkie.Chciałabym ulepić też kilka 8-9 centymetrowych, miałabym znacznie większe pole do popisu jeśli chodzi o drobne szczegóły.

Ostatnio zauważyłam, że przy wgrywaniu zdjęć na Google+ przez Picasę obrazki strasznie zielenieją. Juz się przestraszałam, że to ja porobiłam jakieś beznadziejne zdjęcia. Na szczęście pomogło wgrywanie zdjęć w oryginalnej wielkości i jakości czyli bez kompresowania. Wydaje mi się, że teraz są ok. No dobra, rozgadałam się dziś, czas na zdjęcia ;)

PS - jestem na Instagramie, jeśli chcecie wiedzieć, czym aktualnie się zajmuję zapraszam do obserwowania TU